Jeśli firma rośnie tylko dzięki nadludzkiemu wysiłkowi kilku osób, to nie jest wzrost. To jest kredyt, który trzeba będzie spłacić.
Rafał Han – Rafał Han to doświadczony przedsiębiorca, inwestor i mentor technologiczny, od lat działający na styku globalnego biznesu, technologii i innowacji. Jest współzałożycielem i CEO Silvair, Inc – amerykańsko-polskiej spółki technologicznej z obszaru Internetu Rzeczy (IoT), specjalizującej się w inteligentnych rozwiązaniach do kontroli oświetlenia i sieciowych systemów Bluetooth mesh. Przez ponad dekadę prowadził własne firmy w obszarze marketingu, reklamy i produktów cyfrowych, odpowiadając m.in. za globalne strategie marketingowe i negocjacje z partnerami w USA i Europie. Współtworzył wiele startupów zarówno w Polsce, jak i w Dolinie Krzemowej, w tym projekty takie jak futbolowo.pl, Estimote, Duckie Deck czy ciufcia.pl. Od blisko dekady Rafał koncentruje swoją energię na rozwoju Silvair, która jako jedna z pierwszych firm na świecie stworzyła wdrożenia oparte na standardzie Bluetooth mesh oraz zadebiutowała na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.
Skalowanie firmy rzadko wygląda tak, jak na slajdach inwestorskich. Z zewnątrz widzimy narrację o wizji, rynku, technologii i ambicjach. Od środka to zwykle seria trudnych decyzji, rezygnacji, iteracji i ciągłego zderzania własnych założeń z rzeczywistością klienta. Właśnie na tym etapie wiele firm się zatrzymuje. Nie dlatego, że mają zły pomysł, ale dlatego, że nie potrafią go puścić, gdy przestaje działać.
W rozmowach o wzroście często padają wielkie słowa. Skalowanie. Produkt-market fit. Go-to-market. Momentum. Problem w tym, że za tym językiem bardzo łatwo ukryć brak realnej sprawczości operacyjnej. Pitch może być dopracowany, rynek ogromny, a wizja inspirująca, ale jeśli firma nie potrafi szybko podejmować decyzji, uczyć się na błędach i dowozić konkretnych efektów, skala pozostaje obietnicą, a nie rzeczywistością.
Dlatego ta rozmowa nie jest o modnych hasłach. Jest o tym, co faktycznie odróżnia founderów, którzy potrafią zbudować firmę zdolną do wzrostu, od tych, którzy latami kręcą się w miejscu mimo dobrych pomysłów. O obsesji na punkcie realnego problemu klienta. O gotowości do zmiany pricingu, produktu lub segmentu, gdy rynek tego wymaga. O tempie decyzji, które często okazuje się ważniejsze niż perfekcyjny plan.
Rafał Han od lat działa na styku technologii, biznesu i skalowania organizacji. Patrzy na firmy nie przez pryzmat narracji, tylko przez pryzmat decyzji, procesów i ludzi. W tej rozmowie mówi wprost, jakie sygnały już w pierwszych minutach pokazują, że biznes ma potencjał operacyjny, a kiedy nawet najlepszy pitch nie przykryje słabych fundamentów. Tłumaczy też, dlaczego marketing przestał być dodatkiem do produktu, a stał się jednym z kluczowych elementów budowania wartości spółki w oczach inwestorów, partnerów i rynku.
To również rozmowa o dojrzałości. O tym, jak odróżnić trudność, która jest naturalnym etapem wzrostu, od tej, która sygnalizuje, że model biznesowy jest z gruntu błędny. O organizacjach, które rosną dzięki procesom, a nie nadludzkiemu wysiłkowi kilku kluczowych osób. I wreszcie o ludziach – bo nawet najlepsza technologia i najbardziej dopracowane procesy nie zamienią się w przewagę bez zespołu, który potrafi się uczyć, działać szybko i brać odpowiedzialność.
Jeśli interesuje Cię skalowanie bez iluzji, bez opowieści po fakcie i bez mitologii startupowej, ta rozmowa jest dobrym punktem odniesienia. To spokojna, rzeczowa analiza tego, jak naprawdę wygląda budowanie firmy, która ma szansę wejść na kolejny poziom i utrzymać się tam dłużej niż jeden dobry kwartał.
Kamil Ryszard: Co Twoim zdaniem najbardziej odróżnia founderów, którzy potrafią zbudować firmę zdolną do skalowania, od tych, którzy latami kręcą się w miejscu mimo dobrych pomysłów?
Rafał Han: Founderzy, którzy potrafią budować skalowalne firmy, mają obsesję na punkcie realnych problemów. Wracają do klienta setki razy, słuchają jego bólu, a nie własnej narracji. Ci, którzy stoją w miejscu, często kurczowo trzymają się pierwotnego pomysłu zamiast skonfrontować go z rzeczywistością. Skalują ci, którzy dowożą szybciej, iterują szybciej i uczą się szybciej a momentum staje się ich przewagą konkurencyjną. Ci, którzy latami kręcą się w miejscu, produkują perfekcyjne plany zamiast prawdziwego progresu. Najlepsi nie przywiązują się do rozwiązań, które nie działają. Są gotowi zmienić pricing, produkt, segment – jeśli tego wymaga rynek a to wymaga pokory i odwagi.
KR: Jakie sygnały już w pierwszej rozmowie pokazują Ci, że biznes ma realny potencjał operacyjny, a jakie – że nawet najlepszy pitch nie zmieni fundamentów, które są zbyt słabe?
RH:W pierwszej rozmowie to co na pewno można zauważyć to jakim founderem jest osoba po drugiej stronie. Silnym sygnałem jest dla mnie, gdy founder potrafi mówić bardzo konkretnie o tym, co już zrobił: jakie decyzje podjął, jakie dane zebrał, jakich klientów spotkał i co z tych rozmów wynikało. W dobrym founderze czuć sprawczość, tempo i umiejętność przechodzenia od słów do działania. U mnie negatywne sygnały natomiast pojawiają się, gdy pitch jest świetnie przygotowany, ale founder nie potrafi zejść z poziomu slajdów na poziom operacyjny. Jeśli słyszę głównie o dużym rynku, wizji i potencjale, a brakuje konkretów: co zostało przetestowane, co się nie udało, co faktycznie zweryfikował rynek.
KR: Jak według Ciebie zmienia się dziś rola marketingu w budowaniu wartości spółki – niezależnie od tego, czy patrzy na to inwestor, partner strategiczny czy rynek?
RH:Dziś rola marketingu zmienia się fundamentalnie. To już nie jest dział od „ładnych kampanii” czy “promocji”. Marketing staje się jednym z kluczowych elementów budowania wartości spółki, zarówno w oczach inwestorów jak i partnerów strategicznych oraz całego rynku. Marketing coraz bardziej zbliża się do centrum firmy. Przestaje opowiadać historię po fakcie, a zaczyna współtworzyć to, jak firma widzi klienta, jak rozumie rynek i jak projektuje produkt.
Dla inwestora marketing to przede wszystkim przejrzystość narracji, zdolność firmy do jasnego komunikowania: jaki problem rozwiązuje, dlaczego robi to lepiej od konkurencji i gdzie jest wartość. Dla partnerów to dowód, że firma rozumie rynek i potrafi się skalować. Dla klientów, że produkt naprawdę odpowiada na ich potrzeby.
KR: The 5 stworzyło duży ruch wokół przedsiębiorczości i działania. Co według Ciebie sprawia, że takie inicjatywy rezonują tak mocno – i co mogą z nich wynieść firmy, które chcą rosnąć szybciej i czyściej?
RH: The 5 stworzyło duży ruch, bo trafiło w coś, czego przedsiębiorcy w Polsce długo nie mieli: prawdziwą społeczność, w której ludzie wspierają się nawzajem, kibicują sobie i otwarcie dzielą się wiedzą. To jest dokładnie ten element, który od lat napędza najlepsze ekosystemy na świecie, od Doliny Krzemowej po Tel Awiw. Energia płynie nie z pojedynczych prelekcji, tylko z poczucia, że nie jesteś sam, że obok ciebie są inni founderzy, którzy przeszli podobną drogę i są gotowi opowiedzieć, co u nich zadziałało, a co nie.
Takie inicjatywy rezonują tak mocno bo budują przestrzeń, w której przedsiębiorcy mogą mówić szczerze o swoich błędach, uczyć się na doświadczeniach innych i łapać inspirację do działania. To jest bardzo motywujące, widzieć jak inni rozwiązują problemy; szybciej znajdujesz wtedy własne odpowiedzi. Super jest, kiedy możesz zapytać kogoś, kto już przerobił to, co Ty dopiero chcesz zrobić, uczysz się nieporównywalnie szybciej i czyściej.
Firmy, które chcą rosnąć szybciej, mogą z takich ruchów wynieść dwie rzeczy: dostęp do wiedzy i doświadczeń, oraz poczucie, że jesteśmy częścią większego ekosystemu, który naprawdę chce, żebyśmy wygrali. A to zmienia tempo, ambicję i sposób działania. Właśnie dlatego takie społeczności są tak potężnym katalizatorem wzrostu. Wielkie gratulacje i podziękowania dla Tomka za tę inicjatywę!
KR: Jakie jedno pytanie pozwala Ci najszybciej ocenić prawdziwy stan organizacji – jej gotowość, jakość decyzji i dojrzałość operacyjną?
To, co najważniejsze, zaczyna się dalej.
Ten materiał to tylko fragment. Pełna treść oraz kontekst są dostępne po zalogowaniu - dla zweryfikowanych użytkowników Strefy Wiedzy. Wybierz typ konta i korzystaj z własnej strefy: materiałów, analiz i narzędzi dopasowanych do Twojej roli.
Zweryfikuj konto (1 zł) i otrzymaj dostępArtykuły • Wideo • Zniżki • Praca • Wiedza • Aktualności

