CeraVe i gwiazda NBA walczą z łupieżem. Genialna lekcja marketingu dla Twojej firmy
CeraVe zatrudniło legendę NBA do kampanii przeciwłupieżowej. To nie jest zwykła reklama, a ciekawa lekcja marketingu kulturowego dla polskich marek.
Spis treści (7)
- 01Co dokładnie zrobiło CeraVe? To nie jest typowy influencer marketing
- 02Dlaczego to jest trafiona strategia? Trzy filary
- 031. Wejście w subkulturę zamiast celowania w demografię
- 042. Normalizacja problemu przez autentyczny autorytet
- 053. Dostęp do Gen Z na ich warunkach
- 06Co to oznacza dla polskiego marketera? Czas porzucić myślenie o samych zasięgach
- 07Co można zrobić w praktyce? Audyt strategii w 5 krokach
Zatrudnienie celebryty do kampanii 'nudnego' produktu, jak szampon przeciwłupieżowy, może wydawać się ryzykownym przepaleniem budżetu. A jednak, najnowszy ruch CeraVe, który do promocji swojej linii przeciwłupieżowej zaangażował legendę NBA Carmelo Anthony'ego, to jedna z ciekawszych lekcji marketingu, jaką widziałem w tym roku. Jak donosi Digiday, marka nie kupiła po prostu twarzy sportowca - kupiła wejście do hermetycznego, ale niezwykle zaangażowanego świata fanów koszykówki. To wartościowa lekcja dla każdego, kto próbuje dotrzeć do młodego konsumenta w Polsce.
Co dokładnie zrobiło CeraVe? To nie jest typowy influencer marketing
Na pierwszy rzut oka sprawa wygląda prosto. CeraVe, marka dermokosmetyków znana ze współpracy z dermatologami, wprowadza na rynek produkty do pielęgnacji skóry głowy, w tym przeciwłupieżowe. Zamiast kolejnego lekarza w białym kitlu, w kampanii pojawia się Carmelo Anthony, 10-krotny uczestnik Meczu Gwiazd NBA. Został on mianowany 'Głównym Trenerem' (Head Coach) kampanii, a jego rola to normalizacja rozmowy o łupieżu, który według przytaczanych przez markę danych dotyka co piątego Amerykanina.
Jednak diabeł tkwi w szczegółach. CeraVe nie wybrało losowej, popularnej twarzy. Wybrali postać, która jest autorytetem w konkretnej, potężnej subkulturze - świecie NBA. To nie jest celebryta znany z tego, że jest znany. To 'Melo', człowiek-instytucja dla milionów fanów, szczególnie z pokolenia Gen Z i Millenialsów. Marka zrozumiała, że aby sprzedać produkt rozwiązujący nieco wstydliwy problem, nie potrzebuje kolejnej reklamy, a wiarygodnego głosu wewnątrz zaufanej społeczności.
Tym samym CeraVe ominęło pułapkę współczesnego marketingu: ślepotę na tradycyjną reklamę. Zamiast krzyczeć 'Kup mój szampon!', marka weszła do 'szatni' i powiedziała ustami jednego z jej liderów: 'Hej, problem istnieje, to normalne, a oto rozwiązanie'. To jest marketing kulturowy w czystej postaci, a nie prosta kolaboracja z influencerem.
Dlaczego to jest trafiona strategia? Trzy filary
Ten ruch jest podręcznikowym przykładem tego, jak nowoczesne marki powinny myśleć o dotarciu do klienta. Analiza tej kampanii to gotowy warsztat strategiczny dla każdego dyrektora marketingu. Widzę tu trzy kluczowe filary, które decydują o jej potencjale.
1. Wejście w subkulturę zamiast celowania w demografię
Marketing oparty na demografii ('mężczyźni, 18-35, duże miasta') traci na skuteczności. Ludzie nie identyfikują się już z metryczką, a z pasjami i przynależnością do grup. Fani NBA to nie jest homogeniczna masa. Według raportu Fan Score, na który powołuje się Digiday, fani NBA tworzą najmłodszą i najbardziej zróżnicowaną grupę fanów wśród głównych lig sportowych w USA. CeraVe, zatrudniając Melo, nie kupiło jego 7,8 miliona obserwujących na Instagramie. Kupiło bilet wstępu do tej właśnie kultury. Zyskało prawo do zabrania głosu w sposób, który nie zostanie natychmiast odrzucony jako 'reklama'.
To nie jest influencer marketing. To jest marketing kulturowy. Różnica jest istotna - nie kupujesz zasięgu, tylko relewantność i prawo do bycia wysłuchanym.
2. Normalizacja problemu przez autentyczny autorytet
Łupież, podobnie jak wiele innych problemów pielęgnacyjnych, bywa tematem tabu. Mężczyźni często niechętnie o tym rozmawiają. Użycie w tym kontekście sportowca, postaci z definicji kojarzonej z siłą i rywalizacją, jest przemyślanym zabiegiem. Komunikat jest prosty: 'Skoro gość taki jak Carmelo Anthony może o tym mówić otwarcie, to znaczy, że to nie jest powód do wstydu'. To pomaga przełamać barierę psychologiczną.
3. Dostęp do Gen Z na ich warunkach
Pokolenie Z jest często trudne do uchwycenia dla marketerów. Cenią autentyczność i polegają na rekomendacjach wewnątrz swoich cyfrowych 'plemion'. CeraVe zrozumiało, że nie dotrze do nich przez standardową reklamę. Dotrze do nich przez treści tworzone wokół ich pasji - w tym przypadku koszykówki. Kampania z Carmelo będzie żyła w klipach na social mediach, w dyskusjach na forach i w podcastach sportowych, czyli dokładnie tam, gdzie przebywa i czerpie informacje Gen Z.
Co to oznacza dla polskiego marketera? Czas porzucić myślenie o samych zasięgach
Strategia CeraVe jest przenaszalna na polski rynek, niezależnie czy sprzedajesz oprogramowanie B2B, czy kawę speciality w e-commerce. Chodzi o zmianę sposobu myślenia: od szukania 'zasięgowych' celebrytów do identyfikowania liderów opinii w niszowych, ale pełnych pasji subkulturach.
- Dla e-commerce (np. branża fashion/beauty): Zamiast kolejnej współpracy z wielką influencerką modową, może warto nawiązać partnerstwo z liderką społeczności fanek określonego gatunku muzyki, np. K-Popu w Polsce? Jej wpływ na decyzje zakupowe w tej konkretnej grupie może być silniejszy.
- Dla marek B2B (np. SaaS): Zamiast sponsorować ogólny podcast o biznesie, można zidentyfikować czołowych programistów Java, którzy prowadzą popularne blogi techniczne lub kanały na Discordzie. Współpraca z nimi da bezpośredni dostęp do decydentów technicznych w firmach.
- Dla produktów FMCG (np. zdrowa żywność): Zamiast generycznej kampanii o zdrowym stylu życia, można nawiązać współpracę z autorytetem w świecie crossfitu lub ultra-maratonów. To zamknięte, ale niezwykle lojalne środowiska. Jeśli oni zaufają marce, może to być klucz do wygrania kategorii.
Kluczem jest zrozumienie, że prawdziwy wpływ nie leży w samej liczbie obserwujących, ale w głębokości zaufania, jakim dana osoba cieszy się w swojej specjalistycznej dziedzinie. To istotna zmiana w podejściu do budowania strategii marketingowej.
Powiązane: Wielka Reklama Umarła? Spokojnie, To Tylko Zmiana Definicji Zasięgu, Ally Bank i marketing sportowy: Jak nie spóźnić się na własną imprezę. Zobacz też usługę: Social media.
Co można zrobić w praktyce? Audyt strategii w 5 krokach
Ta kampania to sygnał, który warto obserwować. Oto co można zrobić, by zacząć myśleć jak CeraVe:
- Zdefiniuj subkultury, nie Persony: Wyrzuć swoje stare prezentacje o 'Annie, 35 lat, z Warszawy'. Zamiast tego zrób listę 5 subkultur, w których mogą żyć Twoi klienci. 'Fani planszówek', 'domowi bariści', 'hodowcy rzadkich roślin doniczkowych', 'pasjonaci zimowego morsowania'.
- Znajdź liderów tych nisz: W każdej z tych subkultur jest kilku liderów. To nie muszą być ludzie z setkami tysięcy followersów. Czasem to autor najlepszego bloga, administrator największej grupy na Facebooku lub organizator lokalnych spotkań.
- Zacznij słuchać, a nie mówić: Zanim wyjdziesz z ofertą współpracy, spędź czas na czytaniu forów i grup związanych z daną subkulturą. Zrozum ich język, problemy, co ich bawi, a co irytuje. Jaki problem Twoja marka może naprawdę rozwiązać?
- Zaproponuj partnerstwo, nie transakcję: Zamiast '10 tys. zł za trzy posty', podejdź do wybranego autorytetu z propozycją: 'Widzimy, że jesteś ekspertem w X. Chcielibyśmy wesprzeć twój kolejny projekt/stworzyć razem coś wartościowego dla Waszej społeczności'.
- Mierz zaangażowanie, nie tylko zasięg: Po kampanii nie patrz tylko na wygenerowane wyświetlenia. Sprawdź jakość komentarzy, liczbę udostępnień w zamkniętych grupach, sentyment dyskusji. To są miary sukcesu w marketingu kulturowym.
Ruch CeraVe to dowód na to, że cenną walutą w marketingu jest autentyczne zaufanie zbudowane wewnątrz konkretnej społeczności. Czas przestać kupować zasięg, a zacząć inwestować w relewantność. To trudniejsze, ale na dłuższą metę może przynosić zwroty, o jakich tradycyjna reklama może tylko pomarzyć.
Jeśli chcesz przeprowadzić podobną analizę dla Twojej marki i znaleźć niewykorzystane nisze rynkowe, porozmawiajmy. Wypełnij brief, a ja pomogę Ci zbudować strategię, która naprawdę działa.
Tematy
Po lekturze
Chcesz pogadać o swoim marketingu?
Wybierz pasujący obszar albo napisz wprost, z czym się mierzysz.
Polecane wpisy
Automatyzacja influencerów: Koniec relacji, początek inventory?
Platformy do automatyzacji influencer marketingu obiecują rewolucję, ale grożą zamianą autentyczności w bezduszne inventory. Czy to koniec ery relacji i początek handlu uwagą na wielką skalę?
CzytajWielka Reklama Umarła? Spokojnie, To Tylko Zmiana Definicji Zasięgu
Wielkie, wizerunkowe kampanie wcale nie umierają, wbrew temu co prognozuje część branży. Zmienia się jednak definicja „zasięgu” i sposób alokacji budżetu. Analizujemy argumenty za i przeciw obu strategiom na podstawie artykułu Digiday.
CzytajAlly Bank i marketing sportowy: Jak nie spóźnić się na własną imprezę
Sponsoring w sporcie to dziś często gra dla spóźnialskich, w której płaci się premium za bycie jednym z wielu. Analiza strategii Ally Bank pokazuje, jak budować markę, inwestując w niedowartościowane aktywa, zanim zrobią to wszyscy inni.
CzytajPowiązane: poznaj temat
Trzy najszybsze następne kroki - bez fluffu.
- Sesja 1:1
Szkolenia z marketingu i pozyskiwania klientów
90-120 min 1:1 z Kamilem. Bierzemy Twój konkretny case i wypracowujemy konkretne rozwiązanie. Online, bez agencji.
- Najkrótsza droga
Opisz problem (2 min)
Krótki formularz: imię, e-mail, telefon i opis sytuacji. Odzywam się w 24h roboczych.
- Dowód
Portfolio: realne wyniki
CPL 0,45 zł w OZE, ROAS x40 w premium D2C. Pełne case studies marek, które prowadziłem przez 18 lat.