Spis treści (4)
OpenAI oficjalnie twierdzi, że nie jest zainteresowane budżetami na reklamę w wyszukiwarkach, przynajmniej na razie. W artykule dla Digiday, menedżerowie firmy komunikują agencjom, że nie zamierzają toczyć bezpośredniej walki z Google. Warto jednak obserwować, jakie możliwości techniczne budują.
Według Digiday, OpenAI prosi o budżety testowe, a nie te przeznaczone na kampanie w wyszukiwarkach. Jednocześnie rozwija narzędzia typowe dla reklamy performance, jak model CPC (koszt za kliknięcie). Można to interpretować jako strategiczne działanie, mające na celu oswojenie rynku z nowym modelem, zanim firma będzie gotowa na bezpośrednią konkurencję.
Co naprawdę mówi OpenAI, a co można wyczytać między wierszami
Oficjalny komunikat, przekazywany agencjom reklamowym, jest prosty: ChatGPT to nie wyszukiwarka. To "inny rodzaj miejsca". Przedstawiciele firmy, jak donosi Digiday, podkreślają, że na razie ich celem nie jest przejmowanie budżetów na kampanie w Google Ads. Zamiast tego, proszą o dostęp do budżetów testowych. Jeden z rozmówców serwisu wspomina, że przedstawiciele OpenAI wprost sugerowali, by "nie brać [pieniędzy] z wyszukiwarki, ale z czegokolwiek innego, co robicie wyżej w lejku".
Można to postrzegać jako przemyślaną strategię. OpenAI pozycjonuje się jako pole do eksperymentów. Daje to rynkowi czas na oswojenie się z nową platformą reklamową. Firma dopiero niedawno wdrożyła śledzenie konwersji, więc konkurowanie z Google o budżety performance byłoby na tym etapie trudne.
"Maybe ChatGPT is a different kind of a place" - to zdanie z nagłówka Digiday dobrze podsumowuje obecną strategię OpenAI. Firma nie zaprzecza ambicjom, ale próbuje pozycjonować swoje rozwiązanie obok, a nie wprost przeciwko wyszukiwarkom.
Potencjalny, długoterminowy cel wydaje się jednak inny. Być może nie chodzi o wyświetlanie linków sponsorowanych obok odpowiedzi, a raczej o stanie się warstwą pośredniczącą między intencją użytkownika a komercyjną częścią internetu. W takim scenariuszu ChatGPT mógłby działać bardziej jak asystent, który pomaga w podjęciu decyzji.
ChatGPT to nie wyszukiwarka, a narzędzie do rozumienia intencji
Warto zwrócić uwagę na różnicę między zapytaniem w Google a konwersacją w ChatGPT. Wpisując w Google "czerwona sukienka na wesele", deklarujemy potrzebę. Google odpowiada listą opcji - linków organicznych i płatnych. To model oparty na słowach kluczowych.
Konwersacja w ChatGPT może być znacznie bardziej rozbudowana: "Pomóż mi znaleźć czerwoną sukienkę na wesele przyjaciółki w lipcu. Mam 170 cm wzrostu, sylwetkę typu gruszka i budżet do 600 zł. Nie lubię falban". To nie pojedyncze zapytanie, a zestaw wytycznych. ChatGPT nie tyle dopasowuje słowa kluczowe, ile stara się zrozumieć intencję, kontekst i preferencje.
Reklama w takim modelu mogłaby być postrzegana jako bardziej naturalna część rozwiązania problemu użytkownika. Zamiast listy linków, AI mogłoby podsunąć sugestię: "Biorąc pod uwagę Twoją sylwetkę i budżet, odpowiednie modele znajdziesz w nowej kolekcji Answear lub Zalando. Ta konkretna sukienka z Answear ma krój, który może pasować do Twojej figury. Chcesz, żebym pokazał Ci ją w aplikacji?". To scenariusz bliższy rozmowie z asystentem zakupowym niż reklamie w klasycznym rozumieniu.
Co to oznacza dla marketerów? Potencjalne kierunki
Taka zmiana, jeśli nabierze tempa, może wpłynąć na strategie marketingowe w wielu sektorach.
- E-commerce i Retail: Zależność od Google Ads i porównywarek cenowych może w przyszłości stanowić ryzyko. Zamiast licytować się o kliknięcia, sklepy mogą potrzebować strategii na bycie "rekomendowanym przez AI". To mogłoby oznaczać większy nacisk na jakość ustrukturyzowanych danych produktowych i siłę marki, którą algorytmy uznają za wiarygodną.
- Sektor B2B i Usługi: Generowanie leadów może ewoluować. Zamiast pozycjonować się na frazę "system CRM dla małej firmy", wyzwaniem może być dotarcie do menedżera, który pyta AI: "Jak mogę zwiększyć sprzedaż w mojej firmie produkcyjnej?". Odpowiedź, która zarekomenduje konkretne oprogramowanie, może stać się wartościowa.
- Turystyka i Hospitality: Planowanie podróży może stać się bardziej konwersacyjne. Użytkownik mógłby opisać swoje oczekiwania ("Zaplanuj mi 5-dniowy wyjazd do Toskanii dla dwóch osób, budżet 4000 zł, lubimy wino i rowery"), a AI mogłoby zarekomendować konkretne rozwiązania.
- Agencje marketingowe: Model biznesowy agencji może przesunąć się w stronę doradztwa strategicznego: jak przygotować firmę i jej dane na potencjalne zmiany związane z AI? Jak budować markę, którą algorytmy będą mogły polecać? Jak integrować się z nowymi platformami?
Powiązane: OpenAI buduje system reklamowy. Czy to zagrożenie dla dominacji Google?, OpenAI buduje imperium reklamowe. Czy to koniec dominacji Google Ads?. Zobacz też usługę: Performance.
Jak można się przygotować? Sugerowane działania
Warto obserwować rozwój sytuacji i przygotować się na ewentualne zmiany. Firmy, które zaczną działać teraz, mogą zyskać wiedzę przydatną w przyszłości.
- Zacznij myśleć o marce jak o API: Twoja marka musi być czytelna i wiarygodna nie tylko dla ludzi, ale i dla algorytmów. Czy AI, analizując Twoją stronę, social media i opinie, zrozumie, co oferujesz i dla kogo? Warto inwestować w content, PR i budowanie autorytetu.
- Audyt i strukturyzacja danych: Twoje dane produktowe, opisy usług, artykuły blogowe - to wszystko jest paliwem dla AI. Czy są one ustrukturyzowane (np. przy użyciu schema.org), aktualne i wyczerpujące? Warto zacząć traktować swoją stronę nie jako witrynę, ale jako bazę danych dla przyszłych asystentów AI.
- Eksperymentuj z API OpenAI: Nie trzeba czekać na gotowy system reklamowy. Już dziś można używać API do budowy wewnętrznych narzędzi, np. chatbota obsługującego klientów, który uczy się na danych firmowych. Pozwoli to zrozumieć technologię i jej możliwości.
- Wydziel mikro-budżet na R&D: Warto przeznaczyć niewielką część budżetu marketingowego na eksperymenty. Testowanie nowych narzędzi AI, subskrypcje czy analizy to inwestycja, która może zaprocentować w przyszłości.
Google zbudowało swoją pozycję na organizowaniu informacji i odpowiadaniu na pytania. Jeśli wizja OpenAI się zmaterializuje, ich model może opierać się na prowadzeniu dialogu i realizacji zadań. Warto obserwować ten kierunek rozwoju.
Jeśli chcesz przygotować swoją firmę na nadchodzące zmiany - Wypełnij brief i porozmawiajmy o możliwych strategiach.
Tematy
Tekst
Kamil Ryszard
Marketing od 2008. Buduje ekosystemy, prowadzi spolecznosc 75 000 marketerow i wlascicieli firm na Facebooku. Szkoli i doradza, m.in. Glovo.
Po lekturze
Chcesz pogadać o swoim marketingu?
Wybierz pasujący obszar albo napisz wprost, z czym się mierzysz.
