AI nie zastąpi marketerów. Co najwyżej tych słabych.
Histeria wokół AI, która ma rzekomo zmieść z planszy marketerów, jest niepoważna. Jak pokazują rozmowy z branżą, prawdziwa zmiana nie polega na zastępowaniu ludzi, a na dozbrajaniu ich w nowe narzędzia.
Histeria wokół AI, która ma rzekomo zmieść z planszy całe działy marketingu, jest często przejawem niezrozumienia istoty problemu. Zamiast panikować, że roboty zabiorą nam pracę, warto rozmawiać o tym, jak zmienią się nasze obowiązki i wymagane kompetencje. Głosy z branży, zebrane niedawno przez portal Digiday podczas konferencji Possible, pokazują, że biznes podchodzi do tematu pragmatycznie.
Co naprawdę mówią marketerzy, gdy gasną światła sceny
Na branżowych eventach łatwo o napuszone deklaracje. Jednak w rozmowach, które przytacza Digiday, widać bardziej zniuansowany obraz. Przykładowo, Kerel Cooper z firmy badawczej Marketcast wskazuje, że jego firma używa AI do przyspieszania analizy danych i wyciągania z nich wniosków. Jak podaje źródło, Cooper podkreśla jednocześnie, że celem jest zachowanie ludzkiego i emocjonalnego wymiaru, jaki może tworzyć reklama. Z kolei przedstawicielka ubezpieczyciela Geico, Katie Klumper, wspomniała o wykorzystaniu AI w kontekście pozyskiwania i utrzymywania talentów w firmie.
W rozmowach tych wybrzmiewa potrzeba ludzkiego nadzoru, kontekstu kulturowego i strategicznego filtra. Wnioski płynące ze źródła wskazują, że AI jest postrzegane jako potężne narzędzie, ale wciąż tylko narzędzie - coś w rodzaju asystenta, a nie samodzielnego stratega. W materiale Digiday nie ma mowy o powierzaniu algorytmom kluczowych decyzji o losach marki.
AI nie jest zagrożeniem dla Twojego stanowiska. Jest zagrożeniem dla Twojej strefy komfortu i listy powtarzalnych zadań, których od dawna nie chciało Ci się robić.
Dyskusja w branży nie toczy się o to "czy" AI będzie używane, ale "jak". Marketerzy, których wartość opiera się wyłącznie na prostych, powtarzalnych czynnościach - tworzeniu generycznych treści czy ręcznym przeklejaniu danych - faktycznie mogą mieć powody do niepokoju. Ale nie dlatego, że AI jest mądre, tylko dlatego, że ich praca od dawna prosiła się o automatyzację.
Największym zagrożeniem wydaje się nie technologia, ale bezczynność i brak adaptacji do nowych narzędzi. Czas nauczyć się, jak efektywnie zarządzać swoim nowym, cyfrowym asystentem. Jeśli chcesz, abyśmy poukładali ten proces w Twojej firmie i przygotowali Twój zespół na nową erę marketingu, wypełnij brief.
Powiązane: Twój firmowy GPT będzie klapą. brutalna prawda o nowej modzie na AI, Automatyzacja influencerów: Koniec relacji, początek inventory?. Zobacz też usługę: Marketing 360.
Tematy
Po lekturze
Chcesz pogadać o swoim marketingu?
Wybierz pasujący obszar albo napisz wprost, z czym się mierzysz.
Polecane wpisy
Automatyzacja influencerów: Koniec relacji, początek inventory?
Platformy do automatyzacji influencer marketingu obiecują rewolucję, ale grożą zamianą autentyczności w bezduszne inventory. Czy to koniec ery relacji i początek handlu uwagą na wielką skalę?
CzytajJak agencje finansują AI? Koszty rosną, a modele rozliczeń dopiero powstają
Agencje coraz intensywniej korzystają z AI, co rodzi pytania o budżet i rozliczenia z klientami. Koszty narzędzi rosną, ale pensje specjalistów wciąż dominują w strukturze wydatków.
CzytajMeta AI staje się Twoim wirtualnym pracownikiem. Co to oznacza dla marketerów?
Meta AI, oparte o nowy model Muse Spark 1.1, zyskuje zdolność do planowania i wykonywania prostych zadań. Analizujemy, jakie może to mieć znaczenie dla marketerów.
CzytajPowiązane: poznaj temat
Trzy najszybsze następne kroki - bez fluffu.
- Sesja 1:1
Szkolenia z marketingu i pozyskiwania klientów
90-120 min 1:1 z Kamilem. Bierzemy Twój konkretny case i wypracowujemy konkretne rozwiązanie. Online, bez agencji.
- Najkrótsza droga
Opisz problem (2 min)
Krótki formularz: imię, e-mail, telefon i opis sytuacji. Odzywam się w 24h roboczych.
- Dowód
Portfolio: realne wyniki
CPL 0,45 zł w OZE, ROAS x40 w premium D2C. Pełne case studies marek, które prowadziłem przez 18 lat.