Moloco rzuca rękawicę The Trade Desk. Nowy program agencyjny ma podbić Polskę.
Moloco, dotąd kojarzone głównie z grami mobilnymi, wchodzi na salony. Nowy program partnerski dla agencji to sygnał ataku na budżety zdominowane przez gigantów programmatic.
Spis treści (3)
Moloco, dotąd znany głównie jako potężne, ale niszowe narzędzie do pozyskiwania użytkowników w aplikacjach mobilnych, właśnie zrzucił bombę na rynek reklamy programatycznej. Firma, jak poinformował Digiday, uruchamia globalny program partnerski dla agencji. To strategiczny zwrot, który ma wyprowadzić firmę z jej mobilnej kolebki prosto na terytorium zdominowane przez takich graczy jak Google DV360 czy The Trade Desk. Dla polskich agencji i marketerów to sygnał, że na horyzoncie pojawia się nowe, potężne narzędzie, które może wkrótce namieszać w ich media planach.
Co dokładnie Moloco kładzie na stole?
Nowy program partnerski to nie jest tylko ładny certyfikat do powieszenia na ścianie. To konkretna propozycja biznesowa. Moloco, dysponując zaawansowanym silnikiem machine learning, który do tej pory optymalizował kampanie głównie dla twórców gier i aplikacji, chce teraz udostępnić tę technologię szerszemu gronu. Chodzi o wyjście poza świat mobile i zaatakowanie rosnących segmentów, takich jak reklama CTV (Connected TV) i szeroko pojęty retail media.
Oficjalny komunikat mówi o "demokratyzacji dostępu do zaawansowanej technologii machine learning". W praktyce oznacza to, że Moloco chce stać się alternatywną platformą DSP (Demand-Side Platform) dla agencji, które szukają czegoś więcej niż standardowe opcje oferowane przez rynkowych potentatów. Firma kusi agencje nie tylko technologią, ale też modelem współpracy. Zamiast sztywnych umów i wysokich progów wejścia, Moloco proponuje bardziej elastyczne partnerstwo. To inteligentne posunięcie, które może przyciągnąć mniejsze, ale ambitne agencje, które czują się pomijane przez gigantów.
Moloco chce być postrzegane nie jako niszowy gracz od aplikacji, ale jako pełnoprawna, horyzontalna platforma DSP. To fundamentalna zmiana pozycjonowania, która wpłynie na cały ekosystem.
Kluczowe elementy oferty dla partnerów agencyjnych to dedykowane wsparcie, dostęp do szkoleń i zasobów, a przede wszystkim - możliwość korzystania z ich silnika predykcyjnego do optymalizacji kampanii na znacznie szerszym inwentarzu reklamowym. To już nie tylko gry na Androida, ale cały otwarty internet, w tym serwisy streamingowe i platformy e-commerce.
Co to oznacza dla polskiego marketera i agencji?
Na polskim rynku, zdominowanym przez ekosystem Google i Meta, z The Trade Desk jako główną alternatywą w segmencie premium programmatic, wejście Moloco z nową ofertą może być trzęsieniem ziemi. Choć firma jest już obecna w Polsce, jej działania były skupione na bardzo konkretnej niszy. Teraz to się zmienia. Dla agencji i marketerów oznacza to kilka kluczowych rzeczy.
Po pierwsze, nowa, potężna alternatywa w media planie. Agencje, które do tej pory musiały wybierać między DV360 a TTD, dostają trzeciego gracza z unikalną technologią. Moloco chwali się, że ich algorytmy są w stanie przewidywać wartość użytkownika z ogromną precyzją, co do tej pory sprawdzało się w grach. Przeniesienie tego na kampanie brandingowe czy e-commerce może dać przewagę tym, którzy jako pierwsi nauczą się korzystać z tej platformy.
Po drugie, szansa dla mniejszych agencji na wyróżnienie się. Więksi gracze agencyjni mają często globalne umowy z Google czy TTD. Moloco, wchodząc na rynek, prawdopodobnie będzie bardziej elastyczne i otwarte na współpracę z mniejszymi, niezależnymi agencjami w Polsce. To dla nich szansa na zaoferowanie klientom czegoś, czego nie mają sieciówki - dostępu do nowej, efektywnej technologii i potencjalnie lepszych wyników w kampaniach programmatic.
Po trzecie, presja na obecnych liderów. Konkurencja zawsze jest dobra dla klienta. Wejście Moloco z agresywną ofertą agencyjną może zmusić Google i The Trade Desk do zaoferowania lepszych warunków, większego wsparcia i bardziej innowacyjnych rozwiązań również na polskim rynku. To może oznaczać niższe progi wejścia, lepsze fee i większą transparentność.
Co zrobić w tym tygodniu? Praktyczne kroki
Wiadomość o nowym programie partnerskim Moloco to nie jest ciekawostka, którą można zignorować. To sygnał do działania. Jeśli jesteś dyrektorem marketingu, właścicielem agencji lub specjalistą programmatic, oto kilka kroków, które warto podjąć już teraz:
- Skontaktuj się z Moloco: Nie czekaj, aż sami się do Ciebie odezwą. Znajdź lokalnego lub regionalnego przedstawiciela i zapytaj o szczegóły programu partnerskiego dla polskiego rynku. Bądź jednym z pierwszych.
- Przeanalizuj swoje obecne umowy DSP: Sprawdź, jakie masz warunki u obecnych dostawców. Jakie są Twoje minimalne wydatki? Jakie masz fee? Jak wygląda wsparcie? Przygotuj się do negocjacji, mając w ręku potencjalną alternatywę.
- Wytypuj klienta do testu: Zastanów się, który z Twoich klientów (lub która z Twoich kampanii) byłby idealnym kandydatem do przetestowania nowej platformy. Najlepiej taki, który ma cele performance i dużą skalę działania, np. duży e-commerce lub aplikacja.
- Zacznij edukować zespół: Twoi specjaliści programmatic muszą wiedzieć, co się dzieje. Podziel się z nimi tą informacją. Niech zaczną szukać materiałów, webinarów i studiów przypadku dotyczących Moloco poza rynkiem gier.
- Porozmawiaj z klientami: Poinformuj swoich kluczowych klientów, że monitorujesz rynek i badasz nowe możliwości optymalizacji ich budżetów. To buduje zaufanie i pozycjonuje Twoją agencję jako proaktywnego partnera.
- Przelicz potencjalne korzyści: Zastanów się, co może dać Ci nowy partner. Lepsze ROAS? Dostęp do unikalnego inventory? Niższe koszty technologiczne? Miej gotowe argumenty, by przekonać zarząd lub klienta do zainwestowania w testy.
Moloco rzuca rękawicę i wchodzi do gry o największe budżety. Ignorowanie tego ruchu byłoby strategicznym błędem. Czas zakasać rękawy i sprawdzić, co ten nowy-stary gracz ma naprawdę do zaoferowania. Chcesz porozmawiać o tym, jak poukładać Twój media mix w nowej rzeczywistości? Wypełnij brief, a ja i mój zespół pomożemy Ci przygotować się na nadchodzące zmiany.
Tematy
Po lekturze
Wdrożymy ten temat u Ciebie.
Jeśli wpis dotyczy Twojej firmy — wybierz pasującą usługę albo napisz wprost.
Polecane wpisy

Koniec internetu jaki znamy? AI odcina tlen wydawcom, a koszty reklamy eksplodują.
Era taniego ruchu z Google dobiega końca, a z nią przewidywalność marketingu w otwartym internecie. Najnowsze, szokujące dane pokazują, że to nie jest odległa przyszłość - to dzieje się na naszych oczach.
Czytaj
The Trade Desk zatrudnia AI od Claude. Koniec ery "przeklikiwania" kampanii jest bliski.
Era, w której agencje i marketerzy spędzali dni na ręcznym "wyklikiwaniu" kampanii reklamowych, dobiega końca. The Trade Desk właśnie pokazało, że przyszłość to strategia, a czarną robotę przejmie AI.
Czytaj
Google testuje przyciski AI na stronie głównej. To koniec prostego wyszukiwania
Google po cichu dodaje przyciski do generowania obrazów i analizy plików wprost na swojej stronie głównej. To test, który może fundamentalnie zmienić sposób, w jaki klienci szukają Twojej firmy.
CzytajPowiązane: poznaj temat
Trzy najszybsze następne kroki — bez fluffu.
- Sesja 1:1
Szkolenia z marketingu i pozyskiwania klientów
90-120 min 1:1 z Kamilem. Bierzemy Twój konkretny case i wypracowujemy konkretne rozwiązanie. Online, bez agencji.
- Najkrótsza droga
Wypełnij brief (5 min)
Opisz sytuację, zespół oddzwania w 24h roboczych. Brief uruchamia każdą formę współpracy: szkolenie, projekt, audyt.
- Dowód
Portfolio: realne wyniki
CPL 0,45 zł w OZE, ROAS x40 w premium D2C. Pełne case studies marek, które prowadziłem przez 18 lat.


