Agencje budują własny ad-tech. Koniec eldorado w programmaticu?
Globalne agencje przejmują kontrolę nad zakupem mediów, tworząc własne platformy. To sygnał dla polskich marketerów: era ślepego zaufania do programmaticu właśnie się skończyła.

Spis treści (3)
Era ślepego zaufania do zautomatyzowanego zakupu mediów dobiega końca, a najwięksi gracze właśnie wykonali ruch, który zmieni zasady gry. Globalny holding marketingowy Stagwell, jak donosi Digiday, uruchomił własną platformę Curate do tworzenia niestandardowych rynków programmatic. To nie jest kolejna nudna aktualizacja, a potężny sygnał dla całego rynku, również w Polsce: agencje mają dość bycia tylko pośrednikami i zaczynają budować własny, zamknięty ekosystem reklamowy.
Nowa broń w arsenale agencji: Czym jest Curate?
W największym skrócie, narzędzia takie jak Curate od Stagwell pozwalają agencji tworzyć "prywatne giełdy reklamowe" dla swoich klientów. Zamiast kupować powierzchnię z otwartego, chaotycznego internetu, gdzie obok Onetu czy WP znajdują się tysiące śmieciowych stron stworzonych tylko pod reklamy (tzw. Made-for-Advertising sites), agencja ręcznie selekcjonuje pule zaufanych wydawców. Klient dostaje więc obietnicę, że jego budżet nie zostanie przepalony na wyświetlenia na bezwartościowych portalach, a trafi do wartościowego kontekstu.
Dlaczego to rewolucja? Bo uderza w dwa największe problemy programmaticu: brak transparentności i ukryte koszty. Przez lata model działał jak czarna skrzynka. Wpłacasz pieniądze do systemu (np. Google DV360, The Trade Desk), a na końcu dostajesz raport z liczbą wyświetleń. Co działo się po drodze i jaka część Twojej złotówki faktycznie trafiła do wydawcy, a ile pożarły opłaty technologiczne (tzw. "tech tax") - pozostawało tajemnicą. Stagwell i inne holdingi (np. GroupM czy Havas, które pracują nad podobnymi rozwiązaniami) mówią "sprawdzam".
Tworząc własne, kuratorowane rynki (PMP - Private Marketplaces), agencje odzyskują kontrolę. Mogą negocjować lepsze warunki bezpośrednio z wydawcami premium, wycinać pośredników i zagwarantować klientowi brand safety na poziomie, o jakim otwarty rynek (Open Market) może tylko pomarzyć. To przesunięcie z roli "operatora platformy" na "architekta ekosystemu".
Co to oznacza dla polskiego marketera?
Choć Stagwell to gracz globalny, ten trend błyskawicznie dotrze nad Wisłę. Polscy marketerzy, którzy wydają setki tysięcy złotych na reklamę display i wideo, muszą zrozumieć, że dotychczasowy model właśnie traci rację bytu. To oznacza konkretne implikacje dla Twojego biznesu, niezależnie czy pracujesz z dużą agencją sieciową, lokalnym butikiem, czy prowadzisz działania in-house.
Płacenie za programmatic bez precyzyjnej kuracji to jak kupowanie luksusowego samochodu z zamkniętymi oczami. Możesz trafić na perłę, ale jest spora szansa, że przepłacisz za wrak na podejrzanych felgach.
Po pierwsze, musisz zacząć zadawać trudne pytania swojej agencji. Koniec z akceptowaniem ogólnikowych raportów. Czas na konkrety. Jeśli Twoja agencja nie jest w stanie odpowiedzieć na te pytania wprost, to znak, że Twój budżet jest zagrożony.
- Jak dokładnie weryfikujecie jakość placementów w naszych kampaniach programmatic?
- Czy korzystacie z list wykluczeń (exclusion lists) i jak często je aktualizujecie?
- Jaki procent naszego budżetu mediowego jest przeznaczany na opłaty technologiczne (DSP, SSP, weryfikacja etc.)?
- Czy macie dostęp do rynków prywatnych (PMP) lub tworzycie własne kuratorowane listy wydawców?
- Czy możecie nam pokazać pełną listę domen, na których wyświetliły się nasze reklamy w zeszłym miesiącu?
Po drugie, podnosi się poprzeczka dla agencji. Te, których jedyną wartością było "posiadanie dostępu do platformy", stracą klientów. Wygrają te, które potrafią budować własne, pół-zamknięte ekosystemy, dostarczać realną transparentność i udowodnić, że każda złotówka pracuje efektywniej. To koniec ery bycia jedynie "klikaczem" w panelu reklamowym. Prawdziwa wartość będzie leżeć w strategii, technologii i sile negocjacyjnej.
Po trzecie, zespoły in-house muszą wejść na wyższy poziom. Jeśli kupujesz programmatic samodzielnie, nie możesz już polegać na domyślnych ustawieniach. Musisz aktywnie budować i pielęgnować własne listy wykluczeń, poszukiwać umów PMP z kluczowymi dla Ciebie wydawcami i zacząć myśleć jak architekt, a nie tylko wykonawca.
Co zrobić jutro rano? Praktyczny plan działania
Ta zmiana to nie teoria, to praktyka. Zamiast czekać, aż rynek Cię do tego zmusi, zacznij działać już dziś. Oto konkretne kroki, które możesz wdrożyć w najbliższym tygodniu:
- Zleć audyt placementów. Poproś agencję lub przejrzyj samodzielnie raporty z ostatniego kwartału. Wyeksportuj listę wszystkich domen, na których wyświetlały się Twoje reklamy. Zdziwisz się, ile znajdziesz tam śmieciowych adresów.
- Zorganizuj spotkanie z agencją/dostawcą programmatic. Zadaj im pytania z listy powyżej. Niech przedstawią swoją strategię na zapewnienie jakości i transparentności. Ich reakcja powie Ci wszystko.
- Wydziel 10% budżetu na testy. Poproś o uruchomienie testowej kampanii wyłącznie w oparciu o PMP lub ręcznie stworzoną listę top 50-100 polskich wydawców. Porównaj wyniki (nie tylko CTR, ale i wskaźniki jakościowe jak czas na stronie, konwersje) z kampanią na otwartym rynku.
- Zacznij budować własną "czarną listę" domen. Każda zidentyfikowana strona typu MFA lub po prostu niepasująca do Twojej marki powinna natychmiast trafić na listę wykluczeń na poziomie całego konta reklamowego. To higiena, o której musisz pamiętać.
- Porozmawiaj z kluczowymi wydawcami. Jeśli 80% Twoich klientów czyta 5 tych samych portali branżowych, skontaktuj się z nimi bezpośrednio. Zapytaj o możliwość stworzenia "programmatic direct" lub PMP. Zdziwisz się, jak otwarci są na współpracę.
Globalne holdingi jak Stagwell nie inwestują milionów dolarów w nowe platformy dla zabawy. Robią to, bo widzą, gdzie leżą pieniądze i jak dramatycznie nieefektywny jest obecny system. Ich ruch to dzwonek alarmowy dla każdego marketera w Polsce. Ignorowanie go to ciche przyzwolenie na dalsze przepalanie budżetu. Czas odzyskać kontrolę. Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym procesie, wypełnij brief i porozmawiajmy o strategii dla Twojej firmy.
Tematy
Po lekturze
Wdrożymy ten temat u Ciebie.
Jeśli wpis dotyczy Twojej firmy — wybierz pasującą usługę albo napisz wprost.
Polecane wpisy

Koniec ery taniego programmatic? Jak duży wydawca stawia na jakość i zarabia więcej
Przekonanie, że programmatic to tylko tanie, resztkowe zasoby, właśnie umiera. Brytyjski gigant mediowy tnie liczbę reklam, stawia na PMP i planuje potroić zyski. To lekcja, którą polski rynek musi odrobić.
Czytaj
Meta mówi, że kocha agencje. Jej AI uczy się, jak je zastąpić.
Meta uspokaja agencje, że AI ma je tylko wspierać. To niepełny obraz. Analizuję, jak automatyzacja w Meta Ads fundamentalnie zmienia rolę agencji i co to oznacza dla polskich marketerów.
Czytaj
AI wkracza do influencer marketingu. Czy twórcy zwolnią swoje agencje?
Zapomnij o AI jako zabawce do generowania obrazków. Sztuczna inteligencja staje się cichym wspólnikiem, analitykiem i asystentem najlepszych twórców internetowych, automatyzując zadania, za które agencje wystawiają drogie faktury.
CzytajPowiązane: poznaj temat
Trzy najszybsze następne kroki — bez fluffu.
- Sesja 1:1
Szkolenia z marketingu i pozyskiwania klientów
90-120 min 1:1 z Kamilem. Bierzemy Twój konkretny case i wypracowujemy konkretne rozwiązanie. Online, bez agencji.
- Najkrótsza droga
Wypełnij brief (5 min)
Opisz sytuację, zespół oddzwania w 24h roboczych. Brief uruchamia każdą formę współpracy: szkolenie, projekt, audyt.
- Dowód
Portfolio: realne wyniki
CPL 0,45 zł w OZE, ROAS x40 w premium D2C. Pełne case studies marek, które prowadziłem przez 18 lat.




