31.10.2026 · po zmroku
20 kampanii
które nie bały się Halloween
Wiedza · Kreacja ·
Halloween 2026. 20 reklam i pomysłów marek, które warto zobaczyć
KFC, Fanta, MINI, McDonald’s, Pringles i inni. Kreatywność, humor oraz kilka pomysłów, których trudno nie zapamiętać.
Halloweenowy marketing jest prosty, dopóki nie zaczniesz się nad nim zastanawiać.
W najłatwiejszej wersji zmieniasz kolor logo na czarny, dodajesz dynię, trochę pajęczyny i gotowe. Marka odhaczyła święto. Problem w tym, że podobnie robią dziesiątki innych firm. Po kilku godzinach wszystkie te reklamy wyglądają jak jedna i ta sama.
W 2026 roku niektóre marki poszły inną drogą. KFC zrobiło potwora z kości po kurczaku. Nespresso ukryło czaszkę w kawie. Pringles zaproponowało fanowi urnę w kształcie swojej tuby. A Aldi stworzyło... parking dla mioteł.
Poniżej zebrałem 20 przykładów z różnych krajów. Są tu duże kampanie, proste grafiki na Instagram, limitowane produkty i pomysły outdoorowe. Nie jest to ranking wyników sprzedażowych, bo tych danych zwyczajnie nie mamy. Interesuje mnie coś innego: jak marki wykorzystały Halloween, żeby powiedzieć coś o sobie, a nie tylko przypomnieć, że 31 października wypada Halloween.
Kamil Ryszard · Read in English
01
KFCPotwór z tego, co zostało po obiedzie
Zjedzony kurczak, kilka kości i czarne tło. Niewiele trzeba, żeby powstała reklama, która wygląda jak plakat horroru. KFC ułożyło z resztek kurczaka upiorne twarze i dłonie. Dopiero po chwili widz orientuje się, że patrzy na coś, co zwykle ląduje w koszu.
Całość zamyka hasło „It’s Bone-Lickin’ Good”. Jeden wyraz zastępuje „Finger” z kultowego „Finger Lickin’ Good”, a sens marki pozostaje ten sam. Seria obejmuje trzy wykonania: „Hands”, „Face” i „Boo”. To świetny przykład, jak wykorzystać Halloween bez uciekania od własnego produktu i jego komunikacyjnego dziedzictwa.
Kreacja: Mass Digital / Mass McCann Colombia; CCO Alejandro Barrera, ECD David Patiño, dyrektorzy kreatywni Anderson Quiroga i Miguel Van Bommel. Rynek: Chile.
Źródło: The Best of Ads02
Monster MunchŚledztwo na miejscu zbrodni
Monster Munch ma przewagę, której inne marki przekąsek mogą pozazdrościć: ich chrupki już wyglądają jak duchy. Francuska kampania zamieniła je w ofiary tajemniczych przestępstw. Na plakatach widzimy resztki „ciał”, ślady przypraw i obrazki rodem z serialu kryminalnego.
Każda z czterech scen dotyczy innego smaku: ketchup, cheddar, śmietana z cebulą i pikantne BBQ. Od 28 października plakaty pojawiały się na nośnikach 2 i 8 m² oraz tyłach autobusów. Ciekawostka: była to pierwsza ogólnokrajowa kampania outdoorowa Monster Munch we Francji zbudowana specjalnie wokół Halloween. Produkt, okazja i humor spotkały się tu idealnie.
Agencja: Change. Dyrektor kreacji: Damien Guiol; art direction: Hugo Venutier; copywriting: Charles Barraud; produkcja: Studio Illusions.
Źródło: La Réclame / Change03
NespressoCzaszka, która pojawia się w kawie
Na szklance osadza się para, mleko miesza się z espresso i nagle z jasnych smug zaczyna wyłaniać się czaszka. Nespresso stworzyło reklamę, w której straszny element nie został doklejony do produktu. Jest zrobiony z samego produktu.
Francuska kreacja „Frissons Garantis” pojawiła się 31 października tylko na jedną dobę. Publicis Conseil i marka wykorzystały około 4000 ekranów sieci Mediatransports; szczególnie wyeksponowano paryską stację Opéra. Jednodniowa emisja ma sens: Halloween jest świętem, które można wygrać jednym bardzo dobrym obrazem zamiast długą kampanią. To wyrafinowany przykład optycznego zaskoczenia.
Agencja: Publicis Conseil. Creative Director: Alessandro Padalino; Art Director: Nicolas Vidolov; Copywriter: Théo Castagné.
Źródło: Publicis Groupe France, 30.10.202604
MorrisonsPotwory z działu warzywnego
Zwykle potrzebujesz charakteryzatora, żeby stworzyć przekonujące halloweenowe potwory. Morrisons wystarczyły warzywa. Awokado staje się parą oczu, marchewki dłońmi zombie, a czerwona papryka krzyczącą twarzą. Wszystko sfotografowane jak prosta martwa natura.
Najlepszy szczegół? Żółte cenówki. Sieć nie poświęciła informacji o wartości produktów po to, żeby kreacja wyglądała artystycznie. Nawet przerażająca papryka nadal kosztowała 70 pensów. „Market Street Monsters” przypomina, że pomysł może jednocześnie bawić, budować markę i przypominać o cenach. Reklama ma przecież sprzedawać, a nie tylko trafiać na zestawienia.
Agencja: Leo UK; dyrektor kreatywna: Kimberley Gill; kreacja: Rupert Knowlden; fotografia: Myles New; produkcja: Publicis Production; media: Zenith UK.
Źródło: Creative Salon, 26.10.202605
AIWAZbyt dobra redukcja hałasu bywa niebezpieczna
Przez lata producenci słuchawek przekonywali nas, że odcięcie się od dźwięków otoczenia jest zaletą. AIWA odwróciła ten argument. W serii „Risky Halloween” wyobraża sobie, co by się stało, gdybyś naprawdę nie usłyszał niczego, nawet potwora stojącego za plecami.
Reklama ma prosty mechanizm: bierze prawdziwą obietnicę produktu i pokazuje jej absurdalny, filmowy koszt. W branży reklamowej nazywa się to odwróceniem korzyści. Mnie podoba się tu przede wszystkim dyscyplina. Nie trzeba wchodzić w specyfikację techniczną słuchawek, żeby zrozumieć, co marka sprzedaje.
Agencja: Bright, Peru. Kampania „Risky Halloween”, publikacja branżowa Ads of the World.
Źródło: Ads of the World, kampanie z Peru06
McDonald’s w Wielkiej BrytaniiSosy do twarzy, nie do frytek
Ketchup, curry, barbecue. W McDonald’s to dodatki do jedzenia. W kampanii „Spooky Sauces” zamieniają się w paletę do halloweenowego makijażu. Co więcej, zestaw otrzymał pędzle przypominające frytki i gąbkę wzorowaną na nuggetsie. Całość wygląda jak prawdziwy, choć kompletnie absurdalny zestaw kosmetyczny.
W tej kampanii nie chodziło wyłącznie o grafikę. Marka rozdała w konkursie 100 zestawów, a twórcy przygotowywali na ich podstawie makijaże inspirowane menu. To ważna różnica. Produkt reklamowy stał się narzędziem, dzięki któremu odbiorcy mieli tworzyć następne materiały. Inaczej mówiąc: marka nie musiała produkować wszystkich halloweenowych treści sama.
Agencja: Leo UK; dyrektor kreatywny: Ben Hooper; kreacja: Sophia Tassew, Hannah Lacey i George Denney; fotografia/reżyseria: Yiani Andrikidis.
Źródło: Creative Salon, październik 202607
McDonald’s w PolsceHalloween, które ma trafić do koszyka
Polska odsłona Halloween była znacznie bardziej produktowa. McDonald’s wprowadził limitowanego McCrispy Halloween z sosem Spooky Tomato, cheddar, bekonem, sałatą i prażoną cebulką. W reklamach pojawił się motyw upiornej dłoni, a sezonowy charakter produktu był widoczny od pierwszego spojrzenia.
Jest tu jednak ciekawszy szczegół niż sam burger: wariant Double, czyli kanapka z podwójną porcją kurczaka, został udostępniony wyłącznie przez aplikację. Sezonowe zainteresowanie produktem połączono więc z zachętą do korzystania z własnego kanału zamówień. Nie każda halloweenowa kampania musi wywołać viral. Niektóre mają po prostu skłonić do konkretnego zakupu.
Strategia i realizacja: TBWA Warsaw; media: OMD; social media i technologia: Dentsu Creative; PR i influencer marketing: 24/7 Communication.
Źródło: McDonald’s Polska, 14.10.202608
FantaMarka buduje sobie własny świat horrorów
Fanta od lat dobrze dogaduje się z Halloween, ale w 2026 roku poszła krok dalej. Zamiast kolejnej puszki ze straszną postacią stworzyła „Haunted Universe”, własne uniwersum z bohaterami, historiami i kolekcjonerskimi opakowaniami. Do świata Fanty dołączył również Ghost Face, znany z serii „Krzyk”.
Dlaczego to interesujące biznesowo? Bo Halloween przestaje być jednorazową akcją z końcem października. Z własnymi bohaterami można wrócić za rok, tworzyć kolejne produkty, współprace i materiały. W rozmowie z Marketing Dive przedstawiciel Fanty porównał ambicję marki do tego, jak Coca-Cola zagospodarowała Boże Narodzenie. To w gruncie rzeczy nie pomysł na reklamę, tylko na coroczne aktywo marki.
Kampania: WPP Open X pod przewodnictwem Ogilvy; udział VML, WPP Media, WPP Production, ForPeople i studia GRAiL.
Źródło: Coca-Cola Company, 26.08.202609
PringlesUrna na prochy dla największego fana
Nie wiem, czy da się zostać bardziej lojalnym wobec marki chipsów niż prosząc, żeby po śmierci umieścić prochy w jej opakowaniu. Pringles potraktował ten pomysł dosłownie. W kampanii „Once You Drop” do wygrania była metalowa urna w kształcie charakterystycznej tuby oraz 28 080 dolarów, czyli według marki równowartość jednej tuby tygodniowo przez 200 lat.
To nie tylko prowokacyjny żart. Fredric Baur, współtwórca opakowania Pringles, rzeczywiście życzył sobie, żeby część jego prochów pochowano w tubie. Rodzina spełniła tę prośbę po jego śmierci w 2008 roku. Właśnie takie historie są reklamowym złotem. Inna marka mogłaby skopiować czarny humor, ale nie skopiuje własnej legendy Pringles.
Kreacja i komunikacja: BBDO New York oraz Weber Shandwick.
Źródło: NowyMarketing, 202610
KFC × CheetosReklama, która zmienia się po zachodzie słońca
To jedna z najciekawszych realizacji outdoorowych tegorocznego Halloween. W Hiszpanii stanęły plakaty promujące wspólne menu KFC i Cheetos Pandilla. W dzień były zwykłymi reklamami jedzenia. W nocy, dzięki specjalnym warstwom druku i podświetleniu, na nośnikach pojawiały się świecące duchy oraz nietoperze.
Za pomysł odpowiada Jungle PS21, za efekt drukarski Amvia, a za planowanie outdooru Arena Media. Kampanię zrealizowano w ponad 100 lokalizacjach, m.in. w Madrycie, Maladze i Walencji. Najlepsze jest to, że zmiana kreacji nie wymagała cyfrowego ekranu. Sama pora dnia stała się częścią pomysłu. To przykład reklamy, której nie da się ocenić wyłącznie po statycznym pliku graficznym.
Agencja kreatywna: Jungle PS21; technologia produkcji: Amvia; strategia i aktywacja OOH: Arena Media.
Źródło: MarketingNews, 29.10.202611
MINIKultowy horror z samochodem w roli głównej
Do zrozumienia tych kreacji nie trzeba nawet czytać tekstu. Dwa MINI ustawione w hotelowym korytarzu przywołują bliźniaczki z „Lśnienia”. Kolejne grafiki nawiązują do obrazów znanych z innych filmów grozy. Marka zamienia bohaterów popularnych kadrów na własne samochody i pozwala widzowi dokończyć dowcip.
To mechanizm oparty na rozpoznawalności kulturowej. Jeśli znasz film, sam odczytujesz skojarzenie. Jeśli go nie znasz, nadal widzisz nietypową kompozycję. W branżowej praktyce takich pomysłów łatwo nadużyć, dlatego warto docenić, że samochód pozostaje integralną częścią każdej sceny, a nie zwykłym logo dopisanym pod plakatem.
Publikacja: MINI France. Publiczne źródła nie podają wiarygodnych pełnych credits agencji i zespołu tej serii.
Źródło: Creapills, przegląd kampanii Halloween 202612
ContinentalHalloween w rowkach opony
To, co w zwykłej reklamie opon byłoby detalem technicznym, w halloweenowej serii Continental staje się twarzą potwora. W bieżniku pojawiają się rozświetlone dynie, pajęczyny i przerażające uśmiechy. Ciemne tło i pomarańczowe światło tworzą nastrój, ale wzrok cały czas wraca do opony.
Takie wykonanie broni się jedną zasadą: jeśli masz pokazać produkt, nie chowaj go pod dekoracją. Tu produkt dosłownie tworzy dekorację. Nie trzeba zgadywać, z jakiej kategorii pochodzi reklama, a każdy z trzech obrazów rozwija tę samą myśl. Warto też zauważyć, że to seria publikacji socialowych, a nie ogólnokrajowa kampania reklamowa.
Publikacja: Continental France. Nie znaleziono potwierdzonych credits agencji ani twórców tej serii.
Źródło: Creapills, przegląd kampanii Halloween 202613
RitualsDuchy też mogą być minimalistyczne
Nie każda marka potrzebuje krwi, pajęczyn i krzyczących napisów. Rituals potraktowało Halloween po swojemu. Produkty zamieniły się w duchy pod tkaniną, pianka nabrała upiornego charakteru, a światło wydobyło tajemnicze cienie. Mimo sezonowego żartu całość nadal wygląda jak reklama Rituals.
To pozornie drobna rzecz, ale ma znaczenie dla marek z wyraźnie określoną estetyką. Udział w trendzie nie powinien wymagać zmiany osobowości. Rituals nie udaje marki horrorowej. Zaprasza horror na chwilę do swojego świata. I dzięki temu żart nie przesłania produktu.
Publikacja: Rituals Cosmetics. Brak potwierdzonego autorstwa agencji dla tych konkretnych grafik.
Źródło: Creapills, przegląd kampanii Halloween 202614
PantoneHalloween ma swój kod koloru
Trzy pasy, biały, pomarańczowy i żółty. Dla Amerykanów to natychmiastowe skojarzenie z candy corn, jednymi z najbardziej charakterystycznych słodyczy na Halloween. Pantone zestawiło je ze swoimi próbkami kolorów i zbudowało serię publikacji, do których praktycznie nie trzeba pisać żadnego hasła.
Wystarczy spojrzeć, żeby zrozumieć dowcip. A ponieważ candy corn jest produktem, który ludzi wyraźnie dzieli, pojawia się też naturalny powód do komentowania. W tym przypadku identyfikacja marki nie jest dodatkiem do komunikatu. Ona jest komunikatem. Trudno wyobrazić sobie firmę, która mogłaby równie naturalnie przejąć ten sam pomysł.
Publikacja: Pantone. Autorzy poszczególnych kreacji nie zostali publicznie wskazani.
Źródło: Marketing-Interactive, 30.10.202615
IKEAGhosting, ale z listą zakupów
Na ekspozycji sypialni pojawia się duch w prześcieradle. Zamiast straszyć, żartuje ze znanego z randkowego świata ghostingu, czyli nagłego urwania kontaktu. IKEA podpowiada, że można zignorować byłego partnera, ale niekoniecznie własną listę zakupów.
To reklama, której punkt wyjścia jest poza kategorią mebli. Marka pożycza słowo z języka internetu i nadaje mu dosłowne, halloweenowe znaczenie. W ten sposób zwykły sklepowy kadr zyskuje dowcip. Nie znamy jednak pełnych credits twórców, dlatego przypisywanie tej realizacji konkretnej agencji byłoby zgadywaniem.
Publikacja: IKEA Switzerland. Brak potwierdzonych danych o agencji kreatywnej.
Źródło: Creapills, przegląd kampanii Halloween 202616
KitKatHorror, który ma smak kolendry
Na grafice widzimy opakowanie KitKata z zielonym batonem o smaku kolendry. Wygląda zaskakująco prawdopodobnie, zwłaszcza że marki słodyczy regularnie eksperymentują z dziwnymi smakami. Ale tym razem nie chodzi o prawdziwą premierę. To halloweenowy żart.
Dlaczego działa? Bo kolendra jest jednym z tych smaków, o które łatwo się pokłócić. Jedni ją uwielbiają, inni nie są w stanie jej znieść. Sam pomysł na baton daje gotowe pytanie do komentarzy: spróbowałbyś czy nie? Przy okazji marka nie potrzebuje strasznej postaci. Strach zastępuje perspektywa zjedzenia czegoś, co budzi skrajne reakcje.
Publikacja: KitKat. Kreacja konceptualna, nie potwierdzony produkt dostępny w sprzedaży; brak ustalonych credits agencji.
Źródło: Creapills, przegląd kampanii Halloween 202617
DoritosDwa szkielety i jedno proste pytanie
Nie ma rozbudowanego copywritingu, gwiazdy ani skomplikowanej produkcji. Są dwa szkielety, paczki Doritos i podpis „Me and who?”. To format dobrze znany z internetu, zwykle wysyłany komuś, z kim chcielibyśmy coś zrobić. Doritos jedynie dopasowało go do Halloween.
I właśnie dlatego ta grafika jest interesująca. W social mediach odbiorca nie musi jej polubić za kunszt artystyczny. Wystarczy, że natychmiast pomyśli o konkretnej osobie. Dobry mechanizm udostępniania może być ważniejszy niż najbardziej dopracowana ilustracja. Nie znaczy to oczywiście, że znamy faktyczne wyniki tego posta. Mówimy o konstrukcji pomysłu, a nie potwierdzonych zasięgach.
Publikacja: Doritos. Nie ustalono zespołu kreatywnego tej pojedynczej kreacji.
Źródło: Marketing-Interactive, 30.10.202618
AldiParking dla czarownic, całkiem serio
Przy jednym ze sklepów Aldi w brytyjskim Yorku pojawiło się miejsce parkingowe przeznaczone dla mioteł. Był specjalny stojak, oznakowanie i cały absurdalnie poważny sposób prezentacji. Marka potraktowała podróżowanie na miotle tak, jakby było zwyczajnym problemem logistycznym klientów.
Akcja wystartowała 22 października i trwała do Halloween. Najciekawsze nie jest jednak samo zdjęcie. To instalacja, która daje ludziom powód, żeby zatrzymać się, zrobić fotografię i opowiedzieć o niej znajomym. Zamiast prosić o udostępnienie reklamy, Aldi stworzyło obiekt, który sam się o to prosi. Niewielki fragment parkingu zamienił się w nośnik komunikacji.
Marka: Aldi UK. Miejsce: Water Lane, York. Źródło podstawowe: oficjalny komunikat sieci.
Źródło: Aldi UK, 22.10.202619
adidas × SnickersCzekoladowy but na boisko
Marka batonów i producent sprzętu sportowego razem? W teorii dziwna para. W praktyce adidas i Snickers pokazali limitowane buty do futbolu amerykańskiego ADIZERO ELECTRIC + II w brązach kojarzących się z czekoladą. W środku ukryto zieloną wkładkę nawiązującą do halloweenowego wariantu Snickers Ghoulish Green.
Kolaboracja miała także własne batony oraz konkursy dla fanów. Buty trafiły do sprzedaży w Stanach Zjednoczonych 10 października w cenie 180 dolarów, a do promocji zaproszono futbolistę Carnella Tate'a. W tym przypadku Halloween jest pretekstem do wejścia w świat sportu i streetwearu, a nie tylko grafiką z dynią.
Kolaboracja: adidas i Mars Snacking / Snickers. W oficjalnym komunikacie nie podano nazwy agencji kreatywnej.
Źródło: Mars Incorporated, 29.09.202620
McDonald’sNajprostsza miotła świata
Na czerwonym tle stoi miotła, ale nie jest wykonana z gałązek. Ktoś związał ze sobą frytki McDonald’s. Obok złote łuki i właściwie nic więcej. Ten kadr ma jedną przewagę nad wieloma bardziej skomplikowanymi kampaniami: produkt i halloweenowy symbol są dokładnie tym samym przedmiotem.
To drobny post wizualny, nie potwierdzona duża kampania reklamowa. Nie znamy pełnych credits jego powstania ani mierzalnych efektów. Warto go jednak pokazać z innego powodu. Przypomina, że pomysł czasem nie wymaga żadnej technologii, licencji filmowej ani nowego opakowania. Wystarczy spojrzeć na produkt jak na materiał do zbudowania czegoś innego.
Publikacja na regionalnym profilu McDonald’s w USA; autorstwo agencji niepotwierdzone.
Źródło: Creapills, przegląd kampanii Halloween 2026Co łączy najlepsze kampanie Halloween 2026?
Patrząc na te 20 przykładów, widzę trzy różne drogi do dobrego pomysłu. Pierwsza to przetworzenie produktu: KFC zamienia kości w potwory, Morrisons warzywa w twarze, a McDonald’s frytki w miotłę. Druga to wykorzystanie czegoś, co marka już ma: Pringles własną historię, Pantone kolory, MINI rozpoznawalną sylwetkę samochodu. Trzecia polega na zmienieniu otoczenia albo zachowania odbiorcy. Aldi stawia stojak na miotły, KFC z Cheetos wykorzystują zapadający zmrok, a Doritos tworzy obrazek, który od razu chce się komuś wysłać.
W żadnym z tych przypadków nie wystarczyłoby samo „zróbmy coś na Halloween”. Twórcy musieli najpierw znaleźć cechę produktu, marki lub nośnika, z którą można zagrać. I to jest według mnie najcenniejsza lekcja z tegorocznych kampanii.
Nie trzeba wyglądać jak Halloween. Lepiej zrobić tak, żeby przez chwilę Halloween wyglądało jak Twoja marka.
Materiały i źródła
Pod każdą kampanią znajdują się odnośniki do oryginalnych publikacji, credits oraz plików graficznych. Niektóre z omawianych przykładów są pojedynczymi postami marek, a nie pełnymi kampaniami reklamowymi. Tam, gdzie autorstwo nie zostało publicznie potwierdzone, nie przypisywano go żadnej agencji.
Kreatywy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Źródła materiałów graficznych i autorstwa wskazano przy poszczególnych pozycjach.
